Fantastyka - Farscape (Ucieczka w Kosmos)
praedzio - Sob 30 Paź, 2010 18:33 Temat postu: Farscape (Ucieczka w Kosmos) Założyłam sobie nowy wątek. Serial jest na tyle dobry, że sobie spokojnie poczekam, aż dołączycie do mnie.
Pierwszy odcinek Farscape za mną. Z tego co wiem, jest tego pięć sezonów, więc chyba takie złe to to nie jest. Na razie się rozkręca. Pażyjom uwidim.
EDIT: Jako, że pojawiła się potrzeba uzupełnienia postu o listę postaci występujących w serialu, niniejszym update'uję ów post.
John Crichton - amerykański pilot-naukowiec, który podczas doświadczalnego lotu swoim Farscapem wpada w tunel czasoprzestrzenny i pojawia się na pokładzie Moyi - olbrzymiego żyjącego statku przewożącego więźniów Rozjemców.
Aeryn Sun - była Rozjemczyni (Rozjemcy - The Peacekeepers - wojowniczy naród chcący zapanować nad swoją częścią Wszechświata, mający zwłaszcza upodobanie w ściganiu Crichtona, który od momentu zjawienia się w ich świecie nadepnął im na odcisk).
Chiana - uciekinierka, urocza złodziejka nie tylko męskich serc.
Ka D'Argo - wojowniczy Luxanin, lepiej mieć w nim przyjaciela niż wroga Były więzień Rozjemców.
Bialar Crais - pierwszosezonowy wielki Zuy charakter. Rozjemca. Ściga Crichtona, który niechcący ubił mu brata wypadając z tunelu czasoprzestrzennego. W dalszych sezonach współpracuje z załogą Moyi. No, powiedzmy, że współpracuje.
Pilot - żyjący w symbiozie z pilotowanym przez siebie Lewiatanem o imieniu Moya. Czasem mam wrażenie, że on jest ze wszystkich bohaterów najnormalniejszy. Lubię go szalenie.
Kolejny mój ulubieniec - Dominar Rygel XVI - Chimeriański władca (zdetronizowany), samolubny, arogancki, wiecznie głodny, na ogół nabzdyczony na całą resztę załogi, ale... czasem ratuje reszcie tyłki. Czym się szczyci przez następne miesiące.
P'au Zhoto Zhaan - kapłanka dziesiątego stopnia, żyje od 800 cykli (odpowiednik 800 ziemskich lat), ciepła, mądra, leczy zbolałe dusze, traktując wszystkich po troszę jak własne dzieci, aczkolwiek nie do końca.
Stark - dołączył do reszty stosunkowo późno. Nazwa jego funkcji chwilowo wyleciała mi z pamięci, ale chodzi o to, że Stark pomaga umierającym istotom przejść na drugą stronę. Jest ich niejako duchowym przewodnikiem. Nie jest to łatwa funkcja - bardzo wyczerpuje mentalnie, więc często gęsto Stark sprawia wrażenie lekko pomylonego.
No i na końcu największy Zuy charakter ze wszystkich Zuych charakterów - Scorpius, przez Johna zwany pieszczotliwie Scorpim. Rozjemca, półkrwi Sebaceanin (Aeryn jest Sebaceanką), półkrwi Scarranin. Szalenie niebezpieczny. Uwielbia manipulować umysłami swoich wrogów, tak, że w jego rękach stają się bezwolnymi marionetkami. Jego wróg numer jeden to oczywista Crichton.
No, to z grubsza tyle.
Aragonte - Sob 30 Paź, 2010 18:36
| praedzio napisał/a: | Pierwszy odcinek Farscape za mną. Z tego co wiem, jest tego pięć sezonów, więc chyba takie złe to to nie jest. Na razie się rozkręca. Pażyjom uwidim. |
Ha, dobrze wiedzieć, że masz Farscape - sama się za to chciałam zabrać
praedzio - Sob 30 Paź, 2010 18:37
"Masz" - to jest słowo trochę na wyrost, rzekłabym. Ja to dopiero zaczynam mieć.
Aragonte - Sob 30 Paź, 2010 18:51
Ale od czegoś trzeba zacząć
Admete - Sob 30 Paź, 2010 19:35
O czym to w ogóle jest? Ja mam dwa sezony Star Trek DS9.
praedzio - Sob 30 Paź, 2010 19:40
Tu masz ładny opis: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ucieczka_w_kosmos Nie wiedziałam, ze to takie stare jest.
Admete - Sob 30 Paź, 2010 19:51
Opis całkiem ciekawy.
asiek - Sob 30 Paź, 2010 20:01
| praedzio napisał/a: | Pierwszy odcinek Farscape za mną. Z tego co wiem, jest tego pięć sezonów, więc chyba takie złe to to nie jest. Na razie się rozkręca. Pażyjom uwidim. |
Też zamierzałam się temu przyjrzeć, chyba nawet mam gdzieś pilotażowy odcinek...
praedzio - Nie 31 Paź, 2010 19:19
Coraz bardziej przypada mi do gustu Farscape. Podoba mi się ta niebieskoskóra kapłanka. A John - główny bohater - jest w gruncie rzeczy strasznie zarozumiały.
Charaktery występujące w serialu są wyraziste; przygody przeżywane przez załogę Moi są ciekawe i dające do myślenia. Z ciekawością zapuszczam piąty odcinek.
aneby - Nie 31 Paź, 2010 19:43
Mój mąż rozważa zapisanie się na forum bo Farscape to jego drugi (po B5) ulubiony serial. Siłą rzeczy ja też coś niecoś widziałam, jak on oglądał.
praedzio - Nie 31 Paź, 2010 19:49
No, proszę.
Aragonte - Nie 31 Paź, 2010 20:31
| aneby napisał/a: | Mój mąż rozważa zapisanie się na forum bo Farscape to jego drugi (po B5) ulubiony serial. Siłą rzeczy ja też coś niecoś widziałam, jak on oglądał. |
Niech się zapisze i nastawi na niedomiar chromosomu Y wśród użytkowników
Będzie przynajmniej jeszcze jedna osoba w fandomie Babylon 5
A w temacie - Farscape zapewne nadgryzę dzisiaj, tzn. pierwszy odcinek, i ocenię sama, czy mi smakuje
asiek - Nie 31 Paź, 2010 21:11
| Aragonte napisał/a: | | A w temacie - Farscape zapewne nadgryzę dzisiaj, tzn. pierwszy odcinek, i ocenię sama, czy mi smakuje |
To może ja też przyłączę się do teamu ?
Admete - Nie 31 Paź, 2010 22:22
Szczerze mówiąc tego jest trzy sezony i nie chce mi się "zadbać" o to Co innego, jakby gotowe było
A mąż czytał wątek B5?
aneby - Nie 31 Paź, 2010 22:51
Sam nie czytał, ale mnie wypytywał co pisałyście
W Farscape pomysł żyjącego statku wydał mi się na tyle idiotyczny, ze nie zamierzałam oglądać. Ale zerkałam kątem oka i w sumie może nawet teraz dołączę do was
Już mi się mieszają te wszystkie seriale, co mąż oglądał, zwłaszcza, że gęby te same się powtarzają
Aragonte - Nie 31 Paź, 2010 22:54
Żyjący statek to dla mnie żaden odstraszacz
Admete, pamiętasz statki Vorlonów? I Cieni?
aneby - Nie 31 Paź, 2010 22:58
Że żył to pikuś, ale
praedzio - Nie 31 Paź, 2010 23:06
W końcu to była kobieta o pięknym zresztą imieniu. Jak to mawia Zhaan: Czas i cierpliwość, a do wszystkiego się przyzwyczaimy.
Admete - Nie 31 Paź, 2010 23:28
O tak statki Cieni były całkiem żywe i wymagały życia innych istot. Vorlończycy natomaist żyli ze swoimi statkami w symbiozie.
Aragonte - Nie 31 Paź, 2010 23:31
No dobra, włączyłam pierwszy odcinek. Spodoba mi się czy nie, pewnie coś tu napiszę
Edit: hmmm, na razie widzę w tym za dużo w tym wpływów Jima Hensona, może wrócę do tego innym razem, bo dzisiaj coś mnie nie wciągnęło.
praedzio - Pon 01 Lis, 2010 07:32
Z samego początku też się skrzywiłam widząc lalki w serialu, ale postać Rygela XVI-go jest tak urocza w Farscape, że szybko o tym zapomniałam. Możecie się ze mnie śmiać, ale bardzo przypomina mi swoją "mimiką" Alfa i to do tego stopnia, że prawię płaczę ze śmiechu jak go widzę.
Aragonte - Pon 01 Lis, 2010 11:26
U mnie problem był też taki, że miałam wersję z lektorem - bueeee...
praedzio - Pon 01 Lis, 2010 13:37
Mnie akurat wersja z lektorem nie przeszkadza.
praedzio - Czw 04 Lis, 2010 05:28
Oglądam dalej z przyjemnością Farscape. Nawet polubiłam już Johna, choć do jakichkolwiek motylków to mi daleko. No, dobra - ma ładne oczy.
Admete - Czw 04 Lis, 2010 07:07
Ja mam pierwszy sezon, ale na razie nie mam nastroju.
|
|
|