Elizabeth Gaskell - życie, twórczość i epoka - North and South - wspólna lektura
Admete - Pią 26 Lut, 2010 22:23 Temat postu: North and South - wspólna lektura W wątku tłumaczeniowym padła propozycja wspólnej lektury. Myślę, że możemy zaczynać. Umieściłam ten wątek w dziale twórczości Gaskell, bo wydaje mi się, że tutaj najlepiej pasuje.
Na razie proszę o wyzanaczenie terminu rozpoczęcia naszego wspólnego czytania. Nie ma pośpiechu - możemy czytac po jednym rozdziale. Sama żyję w nieustannym niedoczasie, więc doskonale zdaję sobie sprawę, jak trudno wygospodarować wolne chwile na lekturowe przyjemności.
Anonymous - Pią 26 Lut, 2010 22:32
Ja się na czytanie wspólne i zwłaszcza komentowanie wspólne piszę, ale obawiam się, żak się dossam to nie odpuszczę.... termin? może od srody? środek tygodnia wszyscy zdążą tu przyjść zobaczyć i się namyślić....
Admete - Pią 26 Lut, 2010 22:34
Kasiek wiadomo, że można przeczytac od razu całośc To naturalna reakcja Myślę jednak, że przyjemnie będzie razem pokomentować.
Caroline - Sob 27 Lut, 2010 07:52
Chętnie dołączę. Termin dowolny Może być środa.
elbereth - Sob 27 Lut, 2010 09:00
I ja, i ja!
Sofijufka - Sob 27 Lut, 2010 09:12
chetnie się przyłaczę, choc nie zawsze będę mogła byc na bieżąco, bo termin mnie juz goni...
Fibula - Sob 27 Lut, 2010 09:41
To jaka część tekstu na środę?
Calipso - Sob 27 Lut, 2010 14:00
A ja mam w sobotę egzamin i nie wiem czy uda mi się przeczytać chociaż kawałek powieści
Admete - Sob 27 Lut, 2010 15:41
Na razie może tylko pierwszy rozdział.
Anonymous - Sob 27 Lut, 2010 20:30
może być i pierwszy. ja dobijam powoli do setnej formatu a4
Aragonte - Sob 27 Lut, 2010 21:38
Nieźle, Kaśku
Ja na razie tylko przeglądałam, nie lubię czytać z monitora. Chyba trzeba będzie druknąć w pracy
Anonymous - Sob 27 Lut, 2010 21:45
no ja właśnie dlatego wydrukowałam, bo na ekranie bym się zamęczyła a i tak już kiepsko widzę.... coraz gorzej...... jestem już po "wyjaśnionym nieporozumieniu" chlip, chlip.
Calipso - Nie 28 Lut, 2010 16:18
| Aragonte napisał/a: | | Chyba trzeba będzie druknąć w pracy |
Och,gdybym miała w pracy drukarkę <rozmarzyła się>
Admete - Nie 28 Lut, 2010 18:04
Ja nastawiam sie na czytanie z monitora. Nie stac mnie na drukowanie całości, a jesli chodzi o pracę, to obawiam się, że praca wykorzystuje moją drukarkę, a nie ja pracową
trifle - Nie 28 Lut, 2010 18:13
To ja chyba też dołączę. I też będę czytać z monitora, jakoś przeżyję. Czyli na środę pierwszy rozdział?
Admete - Nie 28 Lut, 2010 18:53
Wystarczy na rozgrzewkę pierwszy
Anonymous - Nie 28 Lut, 2010 20:57
Ja już skończyłam, ale jestem tak zachwycona, że chcę już jeszcze raz
milenaj - Nie 28 Lut, 2010 21:00
| lady_kasiek napisał/a: | | Ja już skończyłam, ale jestem tak zachwycona, że chcę już jeszcze raz |
I ja też
Alicja - Pon 01 Mar, 2010 20:14
ja także "piszę się" na wspólne komentowanie, może być środa. Zaczynamy pierwszy rozdział?
Admete - Śro 03 Mar, 2010 14:17
Szkoda, że nie moge wydrukować powieści - o wiele lepiej czyta sie wersję papierową. Nie rpzepadam za czytaniem z monitora. Pierwszy rozdział za mną. Zupełnie nie pamiętam swoich uczuć z czytania pierwszych stron N&S po angielsku. Pamiętam, że byłam podekscytowana, że w ogóle to czytam I tak połowy nie rozumiałam.
Edith to taka śliczna laleczka. Kontastowo zestawiona z Margaret. teraz mogę powiedzieć, że choc Daniela byłą bardzo dobra w swojej roli, to chyba byłą zbyt mało posągowa...Jakoś nie pasuje mi teraz do obrazu Margaret stojącej pod żyrandolem i prezentującej indyjskie szale. Tej sceny nie ma oczywiście w serialu - właściwie szkoda.
Henry Lennox ewidentnie z Margaret flirtuje, a ona nie do końca sobie to uświadamia, ale na pewno ją to irytuje.
Katarynka - Śro 03 Mar, 2010 19:57
Zgadzam się Margaret jest wyraźnie poirytowana zachowaniem Lennoxa. Mam też wrażenie, że ów Pan flirtuje tak trochę na siłę
A ja dziś wydrukowałam i przyznam, że gdybym miała czytać Północ-Południe" z nosem przed monitorem, to nic by z tego nie wyszło.
Admete - Śro 03 Mar, 2010 20:03
Kolejny facet, który myli irytację z kokieterią
Sofijufka - Śro 03 Mar, 2010 20:07
a szczerość z flirtem...
Anonymous - Śro 03 Mar, 2010 21:38
Mnie postać♠ Edith strasznie irytuje, gdyby żyła dziś byłaby typową plastiks, pusta slodka idiotka,chociaż może nie bedę zbyt surowa.... jakieś uczucia ma...pozytywne.
A Henrego mi żal... on pokochał margolcie.... skoro zapominał o jej braku zamożności... biedny miał nadzieję, że łut szczęścia....
Admete - Śro 03 Mar, 2010 22:04
A wiesz, że ja też tak o Edith pomyslałam? I chyba byłam niesprawiedliwa, bo przeciez to dobra dziewczyna, tylko chowana całkiem pod kloszem. Margaret była bardziej niezzleżna, inteligentna. Gdy oglądałam N&S nigdy nie myślałam, że Margaret ma tylko 18 lat.
|
|
|