To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL - the Road So Far: ankieta

Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2008 14:18
Temat postu: SUPERNATURAL - the Road So Far: ankieta
Mamy akurat trochę czasu na podsumowania ;)
Który sezon jest na tym etapie najlepszy Waszym zdaniem?

Starałam się, żeby opcje w ankiecie były bez spoilerów.

Na razie nie wiem jeszcze, jak zagłosować :mysle:

Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2008 14:19

Okej... pomyliło mi się coś w ankiecie.... :rotfl:

Wybierajcie tylko jedno!

praedzio - Sob 22 Lis, 2008 14:23

O la la... A to żeś nas z mańki zażyła. :shock:
Czy ankieta ma jakiś ogranicznik czasowy? Bo ja się muszę poważnie zastanowić. Kto wie? Może nawet zrobić powtórkę? ;)

Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2008 14:31

Tak, ma ogranicznik - do końca przerwy. 55 dni.
Admete - Sob 22 Lis, 2008 16:03

Do tej pory najlepsza była ( dla mnie ) seria 2 , ale teraz się zastanawiam, bo czwarta jest genialna z innych względów...
Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2008 16:09

Mam to samo, co Ty, Admete. Druga jest niesamowita, ale to, co nam Kripke serwuje w czwartej... :thud:
Gosia - Sob 22 Lis, 2008 17:49

Mam problem z wyborem :mysle:
praedzio - Sob 22 Lis, 2008 17:51

Wierzę! :rotfl: :rotfl: :rotfl:
trifle - Sob 22 Lis, 2008 17:59

Czy angst to jakieś specjalistyczne określenie czy mam to z niemiecka rozumieć jako strach? :D
Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2008 18:05

Angst to po angielsku trochę co innego - A feeling of anxiety or apprehension often accompanied by depression.
Ale jest też element strachu. W wypadku Winchesterów to głównie strach o to, co się stanie z chłopcami...

Admete - Sob 22 Lis, 2008 18:19

Słowo angst jest często wykorzystywane przy serialach i ff-ach. To cierpienie duchowe i fizyczne, któremu poddawani są bohaterowie ;-)
Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2008 18:22

W sumie kochamy, jak nasi bohaterowie cierpią.... :rumieniec:
praedzio - Sob 22 Lis, 2008 18:28

Taaaa... Kripke, albo maltretuje swoich bohaterów, albo się z nich nabija. Na ogół jedno i drugie na raz. ;)

Uwielbiamy cierpieć wraz z braćmi W.

trifle - Sob 22 Lis, 2008 18:48

Ahaa, to tego nie wiedziałam. Ale nie wiem, który sezon to mój ulubiony :mysle:
Anonymous - Sob 22 Lis, 2008 18:59

Man teb sam problem co Gosia tylko ciut z innych przyczyn. Nie umiem się zdecydować...
Agn - Sob 22 Lis, 2008 19:03

Proszę o inny zestaw pytań. To jest za trudne!!!
Ale dobra, zagłosowałam. Morze angstu... to jest to, za co kocham w ogóle cały SPN. Już w pierwszym sezonie się zaczęło, a drugi... Ojejejej... *le sigh*

Gunia - Sob 22 Lis, 2008 19:38

Ja zagłosowałam na trzeci, ale widzę, że się rąbnęłam. :thud: Miałam na myśli drugi. :frustracja:
Ale w sumie trzeci też jest fajny, chociaż trochę mniej.

Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2008 19:40

Postaram się o tym pamiętać.

Ja w końcu też na drugi... więcej było tajemnicy... i relacja między chłopcami najsilniejsza się wydawała właśnie wtedy.

Gunia - Sob 22 Lis, 2008 19:50

Większość fajnych odcinków jest w drugim:
In My Time of Dying, Bloodlust , Playthings, Houses of the Holy, Tell Tales, All Hell Breaks Loose etc.
Ale w trójce za to jest Bedtime Stories.
Ciekawa jestem, który sezon najbardziej będzie się podobał moim znajomym, bo dziś znowu oglądaliśmy, ale wciąż siedzimy w pierwszym. Nawiasem mówiąc wiedziałam, że spodoba im się Asylium. :P Były nawet podskoki i wrzaski. :mrgreen:

Anonymous - Sob 22 Lis, 2008 20:34

Tak mi się zdaje, że za mało razy widziałam... m,uszę to chyba naprawić. Nawet może bym nie chciała no, ale widzę, że muszę :roll: :wink:
Trzykrotka - Sob 22 Lis, 2008 21:13

Ja jeszcze nie wezmę udziału w ankiecie, bo jestem przy 7 odcinku 2 sezonu. Mam nadzieję, ze Wasze zdanie o tym, ze jest bardzo dobry się potwierdzi, bo na razie nie może się on jakoś w moich oczach rozkręcić. Owszem, jest o wiele bogatszy i złożony niz sezon pierwszy. Admete miała rację, ze jedynka była trochę (fantastycznie zrobionym) serialem dla nastolatków, z przeglądem wszelkich miejskich legend i opowieści o duchach z piżamowych parties (ale czułam się nieswojo idąc do łazienki po odcinku o Krwawej Mary, przyznaje się). W drugim pojawiają się (na razie) wiedźminowskie wątpliwości co do sensu zabijania, co do tego, kto jest prawdziwym potworem - psychopatyczny łowca, czy jego pozornie tylko potworna ofiara, jest zmaganie o życie Deana... jak dotąd. Pięknie!
A z drugiej strony - przez pierwszych kilka odcinków miałam ochotę wyc z rozpaczy przez koszmarne amerykańskie psychologizowanie. To jest to, czego ja w ich filmach tzw. obyczajowych nie znoszę: przekonanie, ze "pogadanie" o czymś załatwia sprawę, że wszystko trzeba z siebie wyrzucić od razu, natychmiast i potem radośnie iść dalej
Spoiler:
Chodzi mi o mękolenie Deanem po śmierci ojca w wykonaniu Sama. Nie mogłam już słuchać
Kiedy w końcu zobaczyłam, ze Dean płacze, odetchnęłam - nie dlatego, ze tak ładnie to robił :serduszkate: , tylko dlatego, że uż chyba można było uznać, że już "pogadali o tym".

Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2008 22:01

scena z Impalą.... :serce2:
Caitriona - Nie 23 Lis, 2008 00:05

Boziu, co za pytanie... Ja nie wiem który sezon jest moim ulubonym; wiem ze nie jest nim sezon pierwszy ;)
Admete - Nie 23 Lis, 2008 09:36

Trzykrotko :-D W końcu się wypowiedziałaś. Frakcja Deana? ;-) Rozumiem, że ten wątek jako krótszy, bardziej Ci odpowiada. Scena rozmowy braci jest jedna z moich ulubionych w całym serialu. A wcześniej ten moment gdy:

Spoiler:
Dean w furii rozwala do końca Impalę. To jest dla mnie symboliczne. Impalę podarował mu przecież ojciec, a w tym momencie Dean nie może się pogodzić z jego decyzją...


Obawiam się, że to psychologizowanie jeszcze się pojawi. Nic na to nie poradzisz, to Ameryka ;-) Sam się potem zmienia...Nawet on w końcu przestanie rozmawiać i uwierz mi -nie będzie Cię to cieszyć ;-) Dodatkowo Sam właśnie ( przynajmniej przez dwie serie ;-) ) taki jest...Chciałby, żeby Dean podzielił się z nim swoimi wątpliwościami.
Odcinek 7 serii 2 to też mój ulubiony - pięknie pokazuje jak bracia są sobie bliscy, a jednocześnie jak się ma perspektywę 4 serii, to człowiek zaczyna :cry2:
Kocham serię drugą za cierpienie Deana, za zapowiedź przeznaczenia, jakie czeka Sama, za rozmowy braci w Playthings, za agenta Hebdricksona w odcinku Nightshifter, za zapowiedź 4 serii w odcinku Houses of the holy, za numery trickstera w Tall Tales, za pojedynczą łzę Deana w Heart...Za wzruszenia w What Is and What Should Never Be
...To może tyle ;-)

Trzykrotka - Nie 23 Lis, 2008 16:17

Admete napisał/a:
Trzykrotko :-D W końcu się wypowiedziałaś. Frakcja Deana? ;-)


Li i jedynie!
Spoiler:
Skoro (na razie przynajmniej) zabrakło Johna Winchestera, który jak dla mnie kładł charyzmą obu chłopaków na łopatki, to
szybciej działający niż myślący, ale niegłupi i czarujący jak sto demonów na raz Dean zdecydowanie dla mnie rządzi.
Głupio mi trochę wjeżdżać w połowie drugiej serii na wątek serialowy, skoro rozmowy są daleko bardziej zaawansowane, a od spoilerów aż huczy :cry2: :cry2: :cry2: .
Powiem tak: oba seriale wciągnęły mnie po uszy (Bones to ten drugi. Aż się cieszę, że organicznie nie jestem w stanie oglądać filmów medycznych, bo przy Dr. House już chyba nie spałabym w ogóle). Z Spn serią 1 miałam problem, o którym wspominałaś. A mianowicie - podobnie jak 1 seria Archiwum X zrobiony był prościutko, od sprawy do sprawy, a każda była rozwiązywana od razu. Świetnie się to oglądało, znakomicie! Odcinek o duchu z sadu - strachu na wróble, Krwawa Mary, wampiry - kilka było świetnych. Jednak oglądane w masie raziły uproszczeniami i naiwnością. Pod koniec, od pojawienia się Mag, zaczęło być jasne, ze sprawa jest o wiele większa niż pojedyncze czyszczenie świata z potworów. Może dlatego może zmęczyło mnie zbyt rozwlekłe amerykańskie psychologizowanie na początku drugiej serii. Teraz juz jest OK.
Obsada jest świetna. Główni bohaterowie dobrani bez pudla, obaj niezwykli - zwyczajni, każdy inny, a jednak do siebie podobni i bardzo razem "chemiczni", obaj obdarzeni mocną charyzmą. Do tego postaci poboczne też świetnie sa dobrane. Kobiety zwłaszcza dobierają piękne i seksowne. Panowie dwaj wystarczą za całą rzeszę.
Oglądam i mało sypiam. Niech to wystarczy za wszystkie słowa, Admete :kwiatek: . Powiem więcej - będę się dzielić i rozpowszechniać :-D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group