To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Elisa z Rivombrosy (Elisa di Rivombrosa)

Gosia - Wto 26 Sie, 2008 14:10
Temat postu: Elisa z Rivombrosy (Elisa di Rivombrosa)
"Elisa z Rivombrosy" to kostiumowy serial produkcji włoskiej.
Nakrecono 3 serie, z tego najlepsza, wedlug wielu widzow, byla seria 1, licząca 26 odcinków.
Serial oparty na powieści Samuela Richardsona.


Piemont, 1769 rok. W okazałej posiadłości w Rivombrosie stara hrabina Agnese Ristori (Regina Bianchi) oczekuje na przyjazd swojego syna Fabrizia (Alessandro Preziosi), który ma powrócić do rodzinnego domu po dziesięciu latach służby we francuskiej armii. Jest przy niej młoda Elisa (Vittoria Puccini), którą hrabina przyjęła na służbę jako damę do towarzystwa. Uboga dziewczyna dzięki swemu wdziękowi i inteligencji sprawia, że dni spędzone na czekaniu przestają się dłużyć hrabinie. Tymczasem Fabrizio przez przypadek wchodzi w posiadanie listy nazwisk szlachciców, którzy spiskują przeciwko królowi. To wydarzenie oraz spotkanie z piękną i szlachetną Elisą zmienią życie próżnego hrabiego na zawsze.

Serial byl pokazywany w kilku krajach, m.in. w Polsce i Czechach, gdzie cieszyl sie duza popularnoscią
W TVP3 pokazywano na pewno serię 1, którą ogladalam, czy byla w naszej tv seria 2 - tego nie wiem.
Bardzo dobra jest muzyka do tego filmu, która skomponował Savio Riccardi.
Film jest chwilami kiczowaty, ale oglada sie go bardzo dobrze :cool:

Reżyseria: Cinzia Th. Torrini
scenariusz: Marco Alessi , Piero Bodrato
Obsada:
Vittoria Puccini Elisa z Rivombrosy
Alessandro Preziosi Hrabia Fabrizio Ristori
Jane Alexander Lucrezia Van Necker
Cesare Bocci Antonio Ceppi
Luca Ward Ottavio Ranieri

Intro filmu:
http://pl.youtube.com/watch?v=9hS9rdgN6_Q

Edit:
O muzyce z filmu wiecej:
http://www.filmmusic.pl/i...ct=recki&id=581

aneby - Wto 26 Sie, 2008 14:23

No i proszę ! Dorobiłyśmy się nowego tematu :mrgreen:
To oczywiście hrabia Fabrizio :mrgreen:


lusi22 - Wto 09 Gru, 2008 12:09

Kocham ten serial :mrgreen: ! Pierwsza seria oczywiscie była najlepsza! Conte Ristorii był cudowny :serduszkate: ! W drugiej serii nie mogłam pogodzić sie z tym, ze uśmiercili Fabrizia :( !!! Dlatego też ogladnełam tylko pierwsze 3 odcinki, jak dla mnie ta historia nie miała już potem sensu!

Pamiętam jak szalalam na puncie Fabrizia :serce: , czekałam każdej niedzieli do półnicy, aby zobaczyć kolejny odcinek przygód Elisy, która wtedy była emitowana na TV3. Świetny serial, polecam :mrgreen: !!!

Gosia - Wto 09 Gru, 2008 15:06

No to ja na szczęście ten serial oglądałam o ludzkiej godzinie, bo około 18 też w TVP3, kilka lat temu.
Potem po jakimś czasie faktycznie była powtórka serialu około północy...

Deanariell - Wto 09 Gru, 2008 17:33

Ja miałam tę przyjemność, że oglądałam pierwszą serię w momencie premiery we Włoszech :D Para aktorów odtwarzających główne role, jak doskonale wiedzą miłośniczki Alessandro Preziosi, to małżeństwo - przyznaję, że ładnie razem wyglądają ;) Mam nadzieję, że wytrwają w tym związku jak najdłużej i bez skandali :P Nie wiem jak teraz, ale w momencie premiery serialu była to bardzo popularna para, pokazywana często w telewizji włoskiej przy różnych okazjach. Historia pięknej Elizy niezwykle mnie wtedy wciągnęła, może nie jest to film z najwyższej półki, ale w swoim gatunku całkiem niezły - piękne kostiumy z epoki, odpowiedni klimat, intrygi, podstęp, miłość, przeznaczenie... dobra gra aktorów - naprawdę doskonała rozrywka na weekendowe wieczory :) Nie oglądałam już później drugiej serii, ale widziałam tam zapowiedzi i też straciłam ochotę na wieść o uśmierceniu Fabrizia... :( Jeśli ktoś ma możliwości, to polecam oglądanie w oryginale - język włoski jest niezwykle melodyjny i kipi od wszelakich uczuć (o namiętności nie wspomnę :-D ) - jednym słowem - warto się skusić, choć to typowo "babski" serial (nie żebym miała coś przeciwko, ale jeśli chcecie oglądać z ukochanym, to jest opcja, że zaśnie w którymś momencie podczas seansu... :rotfl: ). Muzyka natomiast urokliwa - zapada w mózg i powoduje, że człowiek nie może się od niej uwolnić (ja tak miałam, że ciągle nuciłam sobie motyw przewodni, bardzo wpadający w ucho) - generalnie pierwszą serię polecam z czystym sumieniem.
Admete - Wto 09 Gru, 2008 17:45

Riella nas czeka seansik Elizy, pamiętasz :-D
Deanariell - Wto 09 Gru, 2008 17:56

Admete napisał/a:
Riella nas czeka seansik Elizy, pamiętasz

Nie mogę się wręcz doczekać :excited: - oglądanie z Tobą to będzie niezła faza! :rotfl: :cheerleader2:

praedzio - Wto 09 Gru, 2008 18:06

Nie mów, że będziecie oglądać w oryginale! :confused3:
Admete - Wto 09 Gru, 2008 18:48

Tak całkiem w oryginale to chyba nie ;-) Ale Riella trochę zna włoski, poza tym zawsze mogę sama układać dialogi ;-)
praedzio - Wto 09 Gru, 2008 18:55

OMG!!! :omg: Chcę przy tym być!!! :lol:
Aragonte - Wto 09 Gru, 2008 20:47

Admete napisał/a:
Tak całkiem w oryginale to chyba nie ;-) Ale Riella trochę zna włoski, poza tym zawsze mogę sama układać dialogi ;-)

Aine za to zna wcale dobrze :D ale czy miałaby czas zrobić dialogi?

Ja nie znam tego serialu w ogóle :(

Admete - Wto 09 Gru, 2008 21:22

Ja tu żartuje z tymi dialogami, nie będą potrzebne :-)
praedzio - Wto 09 Gru, 2008 21:29

Ar, leciał ten serial kiedyś na TVP 3. Pamiętam, że - jak nigdy! - siedziałyśmy we trójkę przed telewizorem z mamą i babcią i z otwartymi ustami śledziłyśmy losy bohaterów serialu. ;)
Ach, ten Fabrizio.... :mrgreen:

Aragonte - Wto 09 Gru, 2008 21:41

Admete napisał/a:
Ja tu żartuje z tymi dialogami, nie będą potrzebne :-)

Ułożysz własne? :mrgreen:

Praedzio, no pewnie przegapiłam ten serial, mogło lecieć w czasach, kiedy nie miałam dostępu do TV, czyli na studiach jakoś.
Fabricio to ten z jasnymi oczętami jak jeziora? :-D

Admete - Wto 09 Gru, 2008 22:00

Film i dialogi są - to komplecik ;-)
praedzio - Wto 09 Gru, 2008 22:06

Aragonte napisał/a:
Fabricio to ten z jasnymi oczętami jak jeziora? :-D


Si. :D

Gosia - Wto 09 Gru, 2008 23:04

Ale ten komplecik ma jednak pewien mały braczek (pepiczkowy), jak pamiętam... ;)
Anonymous - Pon 15 Gru, 2008 08:40

Elise krecili akurat jak bylam we Wloszech - w kazdej niemal prasie byly zdjecia. Przyznaje, ze Fabrizia jezioroocznego nie zauwazylam, moja uwage zwrocil jedynie ten ciemny, ktory gral tego zuego - zreszta moze dlatego, ze to on byl traktowany jako gwiazda serialu? Gral jedna z glownych rol meskich w najpopularniejszej wloskiej telenoweli Incantenssimo - gdzie wiecznie doprowadzal do lez swoja zone. Oczywiscie z milosci. On ja kocha, ona go kocha i placze ze szczescia. Potem on dalej ja kocha, ona tez go kocha, ale placze nad swoim losem, bo nastapila jakas wielka katastrofa zyciowa (np. zlamala paznokiec). I tak w kolo macieju. Kobitce powinni dac jakies premie za te zdolnosc wylewania lez. :D
Ale facet ciasteczkowy niezwykle (pomimo, ze brunet) z pieknym niskim glosem.

praedzio - Pon 15 Gru, 2008 16:51

Hm... Tak sobie szukam informacji nt. jednego z moich ulubieńców, aczkolwiek nieco przeze nie zapomnianego ( :ops1: ) Paolo Seganti i zonk! Okazuje się, że facet zagrał jedną z głównych ról w 3 serii sagi o rodzinie Ristorich z Rivombrosy, niejakiego Martina di Rivombrosa. Czy będzie kiedyś szansa, że ja to obejrzę? :-|

Seria 2 w pigułce: http://www.youtube.com/wa...feature=related (całkiem, całkiem ten drugi amant Elisy, chociaż Fabrizia nie przebije ;) )

Seria 3: http://www.youtube.com/wa...feature=related (widzę, że Lucrecia w dalszym ciągu zajmuje się knowaniami)

Anonymous - Pon 15 Gru, 2008 17:37

Wiedzialam, ze gdzies go widzialam. Ja tam lubie Piratow :D
praedzio - Pon 15 Gru, 2008 17:41

A ja Largo Wincha. ;)
Deanariell - Pon 15 Gru, 2008 18:54

AineNiRigani napisał/a:
Przyznaje, ze Fabrizia jezioroocznego nie zauwazylam, moja uwage zwrocil jedynie ten ciemny, ktory gral tego zuego - zreszta moze dlatego, ze to on byl traktowany jako gwiazda serialu?

Hmmmmm... Chodzi Ci o postać Ottavia Ranieri, którego grał Luca Ward?
http://republika.pl/blog_...6/tr/ergses.jpg
Faktycznie był baaaardzo ZŁYYYYYYY :P Jako postać bardzo mi się podobał - grał całkiem dobrze, na tyle, że można było znienawidzieć jego serialową wredotę :) Chociaż jeśli to on, to ja bym go "ciasteczkowym" nie nazwała (chyba że "potworem" ;) :rotfl: ) No nie wiem, jak można przeoczyć Fabrizia? :confused3: Co zaś się tyczy knowań, to Lucrezia Van Necker (Jane Alexander) wymiata - normalnie nóż się w kieszeni otwierał, co ona wyprawiała, żeby pognębić biedną Elizkę i uwieść Fabrizia :roll: Widziałam tylko pierwszą serię, ale mogę sobie wyobrazić, że w dalszych też musiała nieźle mieszać... Nie wiem tylko czy chciałoby mi się oglądać dalej, skoro na początku serii drugiej ubili tak niecnie "niebieskookiego" - i to po tym wszystkim, co musieli przecierpieć z Elizą, żeby być razem - to wkurzające i niesprawiedliwe! :wsciekla:
:-P

Anonymous - Pon 15 Gru, 2008 19:43

Deanariell napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Przyznaje, ze Fabrizia jezioroocznego nie zauwazylam, moja uwage zwrocil jedynie ten ciemny, ktory gral tego zuego - zreszta moze dlatego, ze to on byl traktowany jako gwiazda serialu?

Hmmmmm... Chodzi Ci o postać Ottavia Ranieri, którego grał Luca Ward?
http://republika.pl/blog_...6/tr/ergses.jpg


A jusci. Nadal uwazam, ze jest bardziej pociagajacy. Jeziorooki jest taki zbyt przeslodzony jak dla mnie. Luca ma pazur. To jak z Samem i Deanem. Obiektywnie Sammy jest przystojniejszy, ale Dean atrakcyjniejszy.
A poza tym, ja go pamietam w tym Incantenssimo - ubranego wspolczesnie, zawsze w swietnie skrojonym i dobranym kolorystycznie garniturze i rozpuszczonych wlosach (troszke jasniejszych - ale nie wiem, czy mi sie wydaje, czy moze tutaj musial przyciemnic...)

Gosia - Pon 15 Gru, 2008 22:13

Ranieri faktycznie był wart grzechu, chociaż zły okrutnie ;)
Anonymous - Pon 15 Gru, 2008 23:32

Gosienko, czyzbys sie ze mna zgadzala...? :mysle:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group