Richard Armitage - Guy of Gisborne 3 (Robin Hood seria 3) 2009
Gosia - Pon 04 Sie, 2008 19:12
Ale temat dla porządku powinien jednak brzmiec: Robin Hood 3 (aka Guy of Gisborne 3)
Reszta jest ok!
Anonymous - Pon 04 Sie, 2008 19:36
| Mag13 napisał/a: | | która dołącza do outlaws Robina w lesie...... |
czego te panny tam szukają, z takim chłystkiem
zmieni się fryzura. ciekawe na jaką na łyso i posypaną popiołem?
Rozumiem, że to zmiana podyktowana tym, że równolegle grać ma w Spoksach
anika - Pon 04 Sie, 2008 19:47
Jesteście straszne,
ja tam wolę Rysia z krótką czuprynką. Jest wtedy bardziej chłopięcy.
Sofijufka - Pon 04 Sie, 2008 19:59
o wiele młodziej wygląda, ale... Guy MA mieć długi włos
Alicja - Pon 04 Sie, 2008 20:05
| Mag13 napisał/a: | | Nie oglądaj Robin Hooda dla Robin Hooda |
ależ kto by tam oglądał RH dla Robin Hooda?
to z tym popiołem to chyba wystrzony humor po oglądania Housa, ale kto ich tam wie
Alicja - Pon 04 Sie, 2008 20:09
ja nie wiem, Robin ma co chwilę inną kobietę, a mężczyzna taki jak Guy żadnej? i nie będzie czarnej skóry, za chwilę każą mu się przefarbować na blond
jak widać nie podoba się im zbyt duża oglądalność
Anonymous - Pon 04 Sie, 2008 21:02
| Alicja napisał/a: | | to z tym popiołem to chyba wystrzony humor po oglądania Housa, ale kto ich tam wie |
Stawiam, że Guy przez ok. 4-5 pierwszych odcinków będzie miał doła z powodu zadźgania Mariona
Gosia - Wto 05 Sie, 2008 07:44
Niestety, temat zmienil nazwe - musze troche trzymac porzadku w tym rozpasaniu
aneby - Śro 06 Sie, 2008 23:50
Mam nadzieję, że w trzeciej serii (a wyczytałam tutaj że ma być) Guy znajdzie sobie jakąś fajną laskę. Aż żal serce ściska co ten Marian z nim zrobił
Sofijufka - Czw 07 Sie, 2008 16:42
"Over the past three years Robin has outwitted and delighted us"?????/
Mnie on tam wcale nie "delighted"
Gosia - Czw 07 Sie, 2008 20:16
Jesli to sie potwierdzi, wroce do twojej nazwy watku
W kazdym razie nie mam nic przeciwko temu, by Guy zajal miejsce Robina
Czy to oznacza, ze Jonas nie bedzie juz gral???
Gosia - Czw 07 Sie, 2008 21:01
Dla mnie to szok, oczywiscie nie dlatego, ze palam miloscia do Jonasa
Ale troche to dziwne, czyzby uznali, ze on sie nie sprawdzil w tej roli?
Naprawde decyzje scenarzystow: smierc Marian i zmiana Robina wydaja mi sie co najmniej dziwne
Nie mam pojecia, co oni zrobia w tej 3 serii..,
Admete - Czw 07 Sie, 2008 21:46
| Mag13 napisał/a: | | Jak dotąd, niezależnie od naszych tu wypowiadanych sceptycznych uwag co do poziomu serii, ta wersja Robin Hooda jest w tej chwili jednym z większych kasowych przebojów BBC, sprzedana została do około 50 krajów. |
I to jest żałosne, żałosne i jeszcze raz żałosne :-( Cóż takie pokolenie, taki Robin Hood Z całym szacunkiem dla RA.
Gosia - Czw 07 Sie, 2008 21:47
Tez mi sie wydaje, ze zmiana aktora tytulowego moze byc na dluzej niz na 1 sezon...
Jonas i Marian sie przezyli...
Nowy Robin ma byc starszy, czyzby sie starali podwyzszyc poziom wiekowy widzow?
Admete - Czw 07 Sie, 2008 22:20
| Mag13 napisał/a: |
A tak w ogóle, to po opowieści o Robin Hoodzie trudno się spodziewać głębi przemyśleń czy transcendencji. To kino przygodowe, obleczone tylko w kosium historyczny, ale wobec przeszłości nie musi ono zachowywać wierności przekazu! Stąd biorę tę serię taką, jaką jest. Grając w takim filmie aktor nie stworzy nigdy wielkiej, przejmującej psychologicznie roli, konwencja zakłada umowność wszystkiego, zwłaszcza możliwość wyjścia z życiem z niezliczonych opresji, w rodzaju: "Zabili go i uciekł". |
W RH z lat 80 była magia i przygoda, tego się trzymam. Na razie nic nie ejst w stanie rpzebic tamtej serii. Robin z lat 80 ( Jasny i Ciemny ), to jedyny, słuszny Robin
Admete - Czw 07 Sie, 2008 22:32
Każdy wybiera, co mu pasuje Dla mnie jednak ważna jest sama legenda, a tą zniszczyli w nowym RH. Dlatego nie akceptuję. Szkoda mi również zmarnowanej okazji. Mogli zrobić coś wartościowego. Widać takie czasy... Wbrew pozorom jestem czasami staroświecka i nie lubię jak mi niszczą herosów z czasów odległych, na poły mitycznych, bohaterów dzieciństwa Dla mnie RH z lat 80 miał taką pierwotna archetypiczna magię, która bardzo cenię. Jak się płakało rzewnymi łzami na scenie śmierci Czarnego Robina, to się potem tego łatwo nie zapomina
Wiem, że trzeba RH XXI wieku oglądać z przymrużeniem oka, jako twór popularny i pewnie postmodernistyczny , ale nie daję rady. Z przymrużeniem oka to ja sobie 24 oglądam
maenka - Pią 08 Sie, 2008 07:51
| Admete napisał/a: | Każdy wybiera, co mu pasuje Dla mnie jednak ważna jest sama legenda, a tą zniszczyli w nowym RH. Dlatego nie akceptuję. Szkoda mi również zmarnowanej okazji. Mogli zrobić coś wartościowego. Widać takie czasy... Wbrew pozorom jestem czasami staroświecka i nie lubię jak mi niszczą herosów z czasów odległych, na poły mitycznych, bohaterów dzieciństwa Dla mnie RH z lat 80 miał taką pierwotna archetypiczna magię, która bardzo cenię. Jak się płakało rzewnymi łzami na scenie śmierci Czarnego Robina, to się potem tego łatwo nie zapomina
Wiem, że trzeba RH XXI wieku oglądać z przymróżeniem oka, jako twór popularny i pewnie postmodernistyczny , ale nie daję rady. Z przymróżeniem oka to ja sobie 24 oglądam |
Otóż to, zgadzam się całkowicie.
Te kostiumy (oprócz również niekonwencjonalnej ale uroczej "skóry" Guya) o których właśnie pisze Mag czyli dziergane sweterki i kapelusze. Żałosne
A Robina z lat 8--tych pamiętam to rzeczywiście była magia.
aneby - Pią 08 Sie, 2008 10:17
| maenka napisał/a: | | Admete napisał/a: | Każdy wybiera, co mu pasuje Dla mnie jednak ważna jest sama legenda, a tą zniszczyli w nowym RH. Dlatego nie akceptuję. Szkoda mi również zmarnowanej okazji. Mogli zrobić coś wartościowego. Widać takie czasy... Wbrew pozorom jestem czasami staroświecka i nie lubię jak mi niszczą herosów z czasów odległych, na poły mitycznych, bohaterów dzieciństwa Dla mnie RH z lat 80 miał taką pierwotna archetypiczna magię, która bardzo cenię. Jak się płakało rzewnymi łzami na scenie śmierci Czarnego Robina, to się potem tego łatwo nie zapomina
Wiem, że trzeba RH XXI wieku oglądać z przymróżeniem oka, jako twór popularny i pewnie postmodernistyczny , ale nie daję rady. Z przymróżeniem oka to ja sobie 24 oglądam |
Otóż to, zgadzam się całkowicie.
Te kostiumy (oprócz również niekonwencjonalnej ale uroczej "skóry" Guya) o których właśnie pisze Mag czyli dziergane sweterki i kapelusze. Żałosne
A Robina z lat 8--tych pamiętam to rzeczywiście była magia. |
Też pamiętam ten serial. I wspaniałą muzykę zespołu Clannad
Sofijufka - Pią 08 Sie, 2008 10:49
Mag, to chociaz obejrzyj fragmenty na tubisiach... Wrzuć do video/google "Robin of Sherwood"
praedzio - Pią 08 Sie, 2008 10:55
| Mag13 napisał/a: | Jedyny inny Robin, którego oglądałam, to ten z Kevinem Costnerem. Serii z lat 80. nie znam! |
COOOO???? Zgroza czysta!!! Jest ktoś, kto nie wie, jak winien wyglądać archetypiczny Robin?! Mag, jakżeś ty się uchowała?
*praedzio idzie się upić na smutno*
Gosia - Pią 08 Sie, 2008 11:46
Ja znam tamta wersje, choc tak naprawde jej nie ogladalam, ale nastroj pamietam.
Zgadzam sie z tym ze nowa wersja niejako deprecjonuje i poniewiera legenda, ale taka to konwencja, trzeba sie z nia pogodzic. to wersja RH - 2007 dla mlodego widza wspolczesnego, ktory chce miec (marny) film przygodowy.
Mam tylko nadzieje, ze seria 3 bedzie nieco ambitniejsza..
maenka - Pią 08 Sie, 2008 11:59
| Gosia napisał/a: | Ja znam tamta wersje, choc tak naprawde jej nie ogladalam, ale nastroj pamietam.
Zgadzam sie z tym ze nowa wersja niejako deprecjonuje i poniewiera legenda, ale taka to konwencja, trzeba sie z nia pogodzic. to wersja RH - 2007 dla mlodego widza wspolczesnego, ktory chce miec (marny) film przygodowy.
Mam tylko nadzieje, ze seria 3 bedzie nieco ambitniejsza.. |
Masz rację z mocnym akcentem na "marny". Na szczęście Marion ze złym zgryzem nie będzie nas już straszyła ani wymoczkowaty Robin. Ale może o to chodziło aby przy nich RA czyli Guy wyglądał jak młody bóg dla swoich fanek. Może to dzięki nim (fankom znaczy się a nie Marion i Robinowi) ten serial jest tak popularny.
Admete - Pią 08 Sie, 2008 12:59
| Mag13 napisał/a: | Mrużenie oczu nic nie daje! I tak widać, co jest. Ale o dziwo, nie oglądając raczej filmów przygodowo-historycznych, tę wersję zaakceptowałam dla jej nonszalancji. Problem z historią w filmie jest taki, że i tak nikt nie wie, jak w gruncie rzeczy myśleli, jakim językiem posługiwali się ludzie w XII wieku, jak wyglądało życie codzienne i przedmioty, którymi sie posługowano. Stąd dopuszczalna jest tu wszelka kreacja, wszelka fantazja, sweter dziergany na drutach, XX-wieczny kapelusz na głowie, dzisiejszy, współczesny język i zachowanie.
Przeciez i tak wiemy dobrze, że to nie jest wielkie kino. Ono ma nas tylko zabawić, reszta jest grą konwencjami. Czyż równie śmiesznym nie było wkładanie w usta jakiegoś polskiego Gniewka, syna rybaka, dziwnej, stylizowanej polszczyzny udającej średniowieczną mowę? Może to i lepiej, że z tego dziś się rezygnuje.
Jedyny inny Robin, którego oglądałam, to ten z Kevinem Costnerem. Serii z lat 80. nie znam! |
Mnie wcale o historię nie idzie, tylko o coś takiego nieuchwytnego, czego w nowym RH brak...Nie potrafię tego wytłumaczyć. Może się już nie będę odzywać... To legenda, rodzaj mitu, a tutaj zrobili z niego coś dziwnego... Znam film z Costnerem - jest dobrym filmem przygodowym.
Tutaj inna wersja, konkurowała z wersją costnerowska i przegrała - ma bardziej - jak to określić - społeczny wydźwięk:
http://www.filmweb.pl/f93527/Robin+Hood,1991
Rozumiem żartobliwe podejście - wersja Mela Brooks'a jest naprawdę śmieszna, zwłaszcza jeśli zna się film z 1938 roku, bo są tam liczne nawiązania:
http://www.filmweb.pl/f31...+Rajtuzach,1993
http://www.filmweb.pl/f89...obin+Hooda,1938
Ciekawą realizacja tematu RH jest film z 1976 roku Robin and Marion:
http://www.imdb.com/title/tt0075147/
Był kiedyś taki koszmarny serial dla nastolatek zatytułowany Nowe przygody Robin Hooda, ale zrobili go Amerykanie, więc tylko wzruszyłam ramionami. Po BBC spodziewałam się czegoś lepszego, tym bardziej, że serial Robina z lat 80 jest w wielu aspektach doskonała ( nie sądzę, żeby Ci się spodobała - za dużo w niej fantastyki, której nie lubisz ). I to właściwie tyle - pewnie spodziewałam się czegoś lepszego po ojczyźnie Robin Hooda.
praedzio - Pią 08 Sie, 2008 13:18
| Mag13 napisał/a: | | seriale dla małolatów |
Wiesz, nie jestem taka pewna - czy to dałoby się jednoznacznie zaszufladkować jako "serial dla małolatów" . Pewne treści raczej nie były przeznaczone dla dzieci - łagodnie rzecz ujmując. Aczkolwiek adresatem serialu była faktycznie młodzież - z tym, że RoS się oglądało całymi rodzinami.
Natomiast RH 2006 jest ewidentnie dla dzieci - nawet seksowny Guy nie ratuje serialu przed tym zaszufladkowaniem. Inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć pewnych absurdalnych rozwiązań w tej produkcji.
I na pewno magii tutaj nie znajdziemy - nawet szukając pod największą lupą.
Admete - Pią 08 Sie, 2008 13:33
RoS nie był dla dzieci to fakt - te wszystkie czarne charaktery, czarna magia Właściwie nie powinnam tego wtedy jako 13-latka oglądać ( oglądałam pierwsza emisję w naszej tv ), Ty chyba widziałaś drugą, bo jesteś młodsza W RoS jest pewien rodzaj melancholii, który mi bardzo odpowiada. Pamiętasz początek serii z Jasnym Robinem? Nic nie zostanie zapomniane..."Nothings forgotten, nothings ever forgotten!" A jaki świetny był Will Szkarłatny zagrany przez Ray'a Winstone'a. Rudowłosa Marion, milczący Maur No i muzyka Clannad!
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
I żeby nie było, że zapomniałam o Jasnym Robinie Bo dwóch ich było - wykorzystano dwie wersje legendy - o Robinie z Loxley i Robercie synu earla z Huntington.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Lady Marian - podoba mi się jak ktoś zmontował te filmy do muzyki z serialu.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
|
|
|