Muzyka - Muzyka dawna
Admete - Sob 27 Maj, 2006 10:40 Temat postu: Muzyka dawna Znalazłam stronę z muzyką dawną w mp3 - cudne niektóre utwory!
http://www.warownia.pl/D-Bibl/X1Bib.php?s=Spismp3x
Caitriona - Sob 27 Maj, 2006 18:49
Admete, naprawdę ogromne dzięki za tą stronkę! Wspaniałe sa te utwory, a niektóre po prostu piękne. Juz wszystkie sobie ściągnęłam
Gosia - Sob 27 Maj, 2006 19:37
Ja tez lubie muzyke dawna i sobie z przyjemnoscia ich posluchalam
Admete - Sob 27 Maj, 2006 22:01
Też sobie pościągałam - są wspaniałe. W ogóle ta strona jest zaskakująco ciekawa. Mam
zamiar ją przejrzeć dokładniej.
migotka - Nie 28 Maj, 2006 13:37
ja też lubię;)
Caitriona - Nie 28 Maj, 2006 13:49
Utwóry "Pastime with good company" Henryka VIII, "Pipe and Drum" Byrda i "Somerkanon" z XIII wieku są naprawdę świetne Cały czas ich słucham
PS Jak ktoś zna lub znajdzie takie stronki z muzyką dawną to podzielcie się proszę!
Admete - Nie 28 Maj, 2006 14:09
Pierwszy raz udało mi się w Sieci coś takiego znależć Chwilami ta muzyka jest naprawdę anielska.
migotka - Pon 29 Maj, 2006 07:02
dlatego wielkie ci dzięki kobieto!
uwielbiam chorał gregoriański;)
miłosz - Wto 30 Maj, 2006 09:53
http://www.amazon.com/exe...0849367-6896054
z muzyki dawnej - zakupilismy sobie ongis płytę Hildegardy z Bingen, niemieckiej mistyczki (która miewała okresy odzywiania sie wyłącznie piwem ) - urodzona w 1098 roku wyprzedzała swoja epoke
Jej muzyka jest zupełnie niebiańska U góry mozecie posłuchać fragmencików
a to stronka klasztoru : http://www.abtei-st-hilde...egard/index.htm
Aragonte - Nie 04 Cze, 2006 22:03
| Admete napisał/a: | | A która to ostatnia? Wiadomość do Ciebie dotarła? |
Admete, sorki, że dopiero teraz odpisuję.
Ta ta płytka, "Village Lanterne". Podlinkuję od razu stronę Merlina
http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/448192
Anonymous - Pon 05 Cze, 2006 20:12
| miłosz napisał/a: | zakupilismy sobie ongis płytę Hildegardy z Bingen, Jej muzyka jest zupełnie niebiańska |
Potwierdzam - Hildegarda jest naprawdę świetna.
marianna1 - Śro 26 Lip, 2006 13:35
Jeśli ktoś się interesuje również tańcami dawnymi, to zapraszam na VII Festiwal Tańców Dworskich Cracovia Danza w Krakowie
Repertuar:
Spektakle gościnne w wykonaniu profesjonalnych zespołów zagranicznych "Il Ballarino" (Włochy), "Drolls" (Rosja), "Bassdance" (Białoruś),
Spektakl Muzyka i Taniec na Dworach Europy - "Dwór Dożów Weneckich" w wykonaniu Kapeli Dworskiej "Consortium Sedinum" oraz tancerzy Baletu Dworskiego "Ardente Sole",
Koncert w wykonaniu Zespołu Muzyki Dawnej "Ars Cantus",
Koncert w wykonaniu Zespołu Muzyki Dawnej "Cracovia Barocca",
Spektakl baletowo-pantomimiczny "Dama z łasiczką" w wykonaniu Zespołu "Ars Cantus" z Wrocławia oraz Baletu Dworskiego "Ardente Sole".
Spektakl baletowo-pantomomiczny "Maskarada Królowej Bony" w wykonaniu Baletu Dworskiego "Ardente Sole".
Ponadto odbędą się: pokazy zespołów dziecięcych i młodzieżowych, korowody tancerzy i uczestników Festiwalu, bal dla publiczności, warsztaty taneczne, wykłady oraz wystawa kostiumów.
źródło: http://www.krakow.pl/kale...show&IM_ID=1888
Anonymous - Czw 27 Lip, 2006 18:29
Uwielbiam te klimaty !!!
Od razu przed oczami stają mi rycerze, księżniczki, królowie, turnieje, zamki, bitwy...
MiMi - Czw 27 Lip, 2006 22:01
Ja się uczyłam śpiewać gregoriankę. To była męka, ale jak ktoś umie śpiewacć to brzmi ślicznie, ale Kyrie chyba niegdy nie zapomne, nawet nuty mam... i tak już pewnie z nich nie skorzystam
praedzio - Wto 08 Sty, 2008 17:27
Jestem w trakcie sporządzania listy moich celtyckich płyt ( ), tak więc grzebię się od dwóch dni w płytach kompaktowych i MP3. Dziś znalazłam wśród swych zbiorów na półce płytę zgoła nieceltycką, a którą przywiozłam ze sobą z Grodna pięć lat temu. Autorem utworów na niej zamieszczonych jest niejaki Vladimir Zakharov - grodzieński mistrz gitary klasycznej. Podczas mego pobytu w Grodnie dał nam (czyli studentom szkoły letniej) coś w rodzaju prywatnego koncertu, po którym można było nabyć jego płyty sygnowane jego autografem.
Tak więc dzisiaj, wracając wspomnieniami do tego ciepłego, sierpniowego popołudnia 2002 roku włączyłam sobie tę płytę i.... zaczęłam się zastanawiać, skąd znam tę melodię:
Vladimir Zakharov - Greensleeves
Jest to staroangielska kompozycja, wykonywana ponoć w czasach Henryka VIII. Nic więcej o niej nie wiem. Nie wiem, czy to był li jedynie utwór instrumentalny, czy również były do tego napisane słowa. Może któraś z was - lepiej obeznana w historii i kulturze Anglii - wie coś więcej na ten temat i może się z nami tą wiedzą podzielić?
Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 18:14
No właśnie - wg legendy tę pieśń napisał Henio 8 dla Anny Boleyn, ale melodia jest typowa dla czasów nieco późniejszych [najwcześniejsza zachowana wersja z 1580 r.]. Kluczem jest zielona suknia damy - wtedy identyfikowała ja jako prostytutkę a przynajmniej osobę lekkich obyczajów [suknia była zielona, aby nie widać było plam od trawy]. Ponieważ dama odrzuca autora, raczej stwarzała pozory niż naprawdę była rozpustna...
Inna rzecz, że Henryk komponował melodie, pisał wiersze, umiał grać na organach, wirginale [rodzaj klawesynu] i harfie
Tu ze słowami
http://www.youtube.com/watch?v=EG8WFxAlXDE
Anonymous - Wto 08 Sty, 2008 18:28
| praedzio napisał/a: | | Może któraś z was - lepiej obeznana w historii i kulturze Anglii - wie coś więcej na ten temat i może się z nami tą wiedzą podzielić? |
Greensleeves wpadło mi w ucho jakies 15 lat temu i od tej pory jest chyba moja ukochana piesnia (tak ogolnie). Kiedys hobbystycznie zbierałam wszystkie możliwe wersje i wykonania (zebrałam kilkadziesiąt), ale szczegolnie w pamieci utkwiło mi wykonanie tytusa Wojnowicza. Nie jestem muzykiem i nie wiem czy prawidłowo i fachowo to ujmę, ale wydaje mi sie, ze w klasycznym Greensleeves dominują dzwieki minorowe, a Tytus przerobił je na durowe, przez co nie sa tak melancholijne, piesn jest weselsza i zdecydowanie inna...
A co do historii, jej autorstwo przypisuje sie nawet Henrykowi VIII (ktory podobno mial calkiem niezly talent muzyczny, komponowal i mial piekny, mocny glos), ktory skomponowal te piesn dla Anny Boleyn (to ona jest wspomniana Lady Greene Sleeves), a raczej po nieudanej probie uwiedzenia jej. Autorstwo Henryka nie zostalo jednak udowodnione ( podobno przeczy tej teorii styl piesni, ktory jest inny niz owczesne)
Z całą pewnością jest to jedna z najstarszych pieśni angielskich (zarejestrowana została w 1580 r. jako coś tam-coś tam Lady Greene Sleeves.
Tutaj jak mogłoby to być wówczas wykonywane:
http://www.youtube.com/watch?v=EG8WFxAlXDE
Tutaj tekst:
Alas, my love, you do me wrong,
To cast me off discourteously.
For I have loved you well and long,
Delighting in your company.
Chorus:
Greensleeves was all my joy
Greensleeves was my delight,
Greensleeves was my heart of gold,
And who but my lady greensleeves.
Your vows you've broken, like my heart,
Oh, why did you so enrapture me?
Now I remain in a world apart
But my heart remains in captivity.
Chorus:
Greensleeves was all my joy
Greensleeves was my delight,
Greensleeves was my heart of gold,
And who but my lady greensleeves.
I have been ready at your hand,
To grant whatever you would crave,
I have both wagered life and land,
Your love and good-will for to have.
Chorus:
Greensleeves was all my joy
Greensleeves was my delight,
Greensleeves was my heart of gold,
And who but my lady greensleeves.
If you intend thus to disdain,
It does the more enrapture me,
And even so, I still remain
A lover in captivity.
Chorus:
Greensleeves was all my joy
Greensleeves was my delight,
Greensleeves was my heart of gold,
And who but my lady greensleeves.
My men were clothed all in green,
And they did ever wait on thee;
All this was gallant to be seen,
And yet thou wouldst not love me.
Chorus:
Greensleeves was all my joy
Greensleeves was my delight,
Greensleeves was my heart of gold,
And who but my lady greensleeves.
Thou couldst desire no earthly thing,
but still thou hadst it readily.
Thy music still to play and sing;
And yet thou wouldst not love me.
Chorus:
Greensleeves was all my joy
Greensleeves was my delight,
Greensleeves was my heart of gold,
And who but my lady greensleeves.
Well, I will pray to God on high,
that thou my constancy mayst see,
And that yet once before I die,
Thou wilt vouchsafe to love me.
Chorus:
Greensleeves was all my joy
Greensleeves was my delight,
Greensleeves was my heart of gold,
And who but my lady greensleeves.
Ah, Greensleeves, now farewell, adieu,
To God I pray to prosper thee,
For I am still thy lover true,
Come once again and love me.
Anonymous - Wto 08 Sty, 2008 18:32
Ha, widze, ze za dlugo pisalam posta
Admete - Wto 08 Sty, 2008 18:40
Ja przepadam za wersją Loreeny
http://www.youtube.com/watch?v=NXxtyx5RHCU
Anonymous - Wto 08 Sty, 2008 19:05
Lubie spokoj tej wersji, ale chyba kazde wykonanie mi sie podoba.
Zerknelam na teletubisie - co zaserwuja i wszystkie sa piekne, niezaleznie od instrumentu:
http://www.youtube.com/watch?v=MlABnm6g4fI
http://www.youtube.com/watch?v=GaEVRw0AtdY
http://www.youtube.com/watch?v=5cjjG8SOy9M
http://www.youtube.com/watch?v=S4c-CYi4QDQ
To jest po prostu dobry material i zeby go spartaczyc trzeba byc naprawde beznadziejnym...
A tutaj tak na zakaske
http://www.youtube.com/watch?v=uZb4AnGcLFw
Admete - Wto 08 Sty, 2008 19:14
ta ostatnia wersja Niezła. Podoba mi się wykonanie z harfą.
praedzio - Wto 08 Sty, 2008 20:30
Dziękuję za obszerne i wspaniałe wypowiedzi. To znaczy, że słowa powstały razem z melodią?
Aine, świetne wersje nam podałaś. Ta ostatnia mnie zabiła!
Mi się spodobała ta z tymi dziwnymi instrumentami. No i oczywiście na gitarze klasycznej.
Aragonte - Wto 08 Sty, 2008 20:31
| Sofijufka napisał/a: | | No właśnie - wg legendy tę pieśń napisał Henio 8 dla Anny Boleyn, ale melodia jest typowa dla czasów nieco późniejszych [najwcześniejsza zachowana wersja z 1580 r.]. Kluczem jest zielona suknia damy - wtedy identyfikowała ja jako prostytutkę a przynajmniej osobę lekkich obyczajów [suknia była zielona, aby nie widać było plam od trawy]. |
Sofijulko, dzięki za ten smaczek obyczajowy Ogółem imponujesz mi swoją wiedzą w tematach historycznych... Mam trochę książek o historii i obyczajowości wieków minionych, ale tego motywu nie znałam
Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 21:33
| Aragonte napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | | No właśnie - wg legendy tę pieśń napisał Henio 8 dla Anny Boleyn, ale melodia jest typowa dla czasów nieco późniejszych [najwcześniejsza zachowana wersja z 1580 r.]. Kluczem jest zielona suknia damy - wtedy identyfikowała ja jako prostytutkę a przynajmniej osobę lekkich obyczajów [suknia była zielona, aby nie widać było plam od trawy]. |
Sofijulko, dzięki za ten smaczek obyczajowy Ogółem imponujesz mi swoją wiedzą w tematach historycznych... Mam trochę książek o historii i obyczajowości wieków minionych, ale tego motywu nie znałam |
Nie moja zasługa - pisałam kiedyś o obyczajach weselnych - i właśnie panny młode mogły miec suknie wszelkich kolorów, poza zieloną [z tych własnie względów]. Dopiero królowa Wiktoria wprowadziła modę na biel...
Caitriona - Wto 08 Sty, 2008 22:00
Dzięki dziewczyny - fantastyczny utwór. Chyba najbardziej podobał mi się w wykonaniu Loreeny i tych panów BARDOU (ich 4 utwory lecą po kolei u mnie non stop od jakiegos czasu).
|
|
|