Fantastyka - Opowieści z Narnii - książki, ekranizacje
Aragonte - Wto 04 Gru, 2007 23:31 Temat postu: Opowieści z Narnii - książki, ekranizacje Wklejam linka, bo może kogoś zainteresuje... Pierwsza część narnijskiego cyklu mnie rozczarowała, ale na "Księcia Kaspiana" pewnie pójdę, bo ta część, "Podróż Wędrowca do świtu" i "Srebrne krzesło" to moje ulubione tomiki
http://film.onet.pl/0,0,1652232,wiadomosci.html
Harry_the_Cat - Wto 04 Gru, 2007 23:34
Ja się nie wybieram. Z perspektywy czasu "Opowieści" wydaja mi się po prostu szmirowate....
Aragonte - Wto 04 Gru, 2007 23:50
Oryginalności i głębi Tolkiena to dla mnie nie ma, ale parę rzeczy w Narnii lubiłam - choćby Błotosmętka
Anonymous - Śro 05 Gru, 2007 07:15
Mnie ksiazka zawsze nudzila, kilka razy podchodzilam i odkladalam znudzona. Ale film mi sie podobal i lubie sobie powtorzyc co jakis czas (ciagle przeskakuje z oryginalnego tekstu na dubbing - i tak w kolo macieju przez caly film)
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 08:09
Oj, a ja wracam regularnie do Narnii! Mam na myśli książkę. Lubię szalenie C.S. Lewisa i mimo że Tolkien wyśmiał Narnię, ja - szczególnie na wakacjach - lubię wracać do moich ulubionych bohaterów.
Ekranizacja mnie trochę rozczarowała - za dużo fajerwerków w stylu hollywódzkim. Z nostalgią wspominam sobie serial BBC z marniutkimi efektami, ale z przepiękną muzyką i z tym cudownym, baśniowym klimatem.
fanturia - Śro 05 Gru, 2007 08:18
Tolkien wyśmiał Narnię. W tym czasie stworzył świat "nieco" bardziej skomplikowany. W dodatku z tego co wyczytałam w jego biografii pomysł jest ściągnięty ze Śródziemia.
Ale nie mozna zapominać, że Kroniki są dla dzieci młodszych niż przeciętni czytelnicy WP czy Sylmarylionu.
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 08:20
O, to na pewno! Jeśli już miałabym porównywać twórczość Tolkiena do C.S. Lewisa, to należałoby zestawić Narnię raczej z Hobbitem niż z WP. Poza tym u Lewisa pojawiła się alegoria, której Tolkien nie cierpiał.
fanturia - Śro 05 Gru, 2007 08:43
No nie przepadał Lewsa lubił jako kolegę, ale o twórczości jego dobrego zdania nie miał.
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 08:57
Za to Lewis o np. WP wypowiadał się w samych superlatywach . Poza tym Tolkien i Lewis ścinali się ze sobą na wielu płaszczyznach - nie tylko literackich. Jednak ja osobiście wolę wyszukiwać w ich twórczości podobieństwa niż różnice.
Sofijufka - Śro 05 Gru, 2007 08:58
A czytała któras z Was "Perelandrę"?
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 09:05
Ja czytałam daaaawno temu całą Trylogię Międzyplanetarną Lewisa - ale szczerze mówiąc, już niewiele z niej pamiętam . Chyba trzeba sobie będzie ją przypomnieć. Pamiętam, że trzecia część (Ta ohydna siła) najmniej mi się podobała, bo słabo była skonstruowana. Czy to nie w Perelandrze pojawił się motyw Adama i Ewy?
Sofijufka - Śro 05 Gru, 2007 09:14
| praedzio napisał/a: | Ja czytałam daaaawno temu całą Trylogię Międzyplanetarną Lewisa - ale szczerze mówiąc, już niewiele z niej pamiętam . Chyba trzeba sobie będzie ją przypomnieć. Pamiętam, że trzecia część (Ta ohydna siła) najmniej mi się podobała, bo słabo była skonstruowana. Czy to nie w Perelandrze pojawił się motyw Adama i Ewy? |
No! Oboje mieli zieloną skórę....
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 10:36
Coś pamiętam, że historia zmierzała w kierunku tego, co by się zdarzyło gdyby Adam i Ewa nie zgrzeszyli... Ale więcej nie potrafię sobie przypomnieć...
Anonymous - Śro 05 Gru, 2007 13:53
| praedzio napisał/a: | | mimo że Tolkien wyśmiał Narnię, |
Wysmial? Czytalam w jego biografii, ze Lewis byl jego przyjacielem i konsultowal z nim Narnie. Ale nie czytalam, aby Tolkien go wysmiewal...
az sprawdze w domu.
fanturia - Śro 05 Gru, 2007 14:37
| AineNiRigani napisał/a: | | praedzio napisał/a: | | mimo że Tolkien wyśmiał Narnię, |
Wysmial? Czytalam w jego biografii, ze Lewis byl jego przyjacielem i konsultowal z nim Narnie. Ale nie czytalam, aby Tolkien go wysmiewal...
az sprawdze w domu. |
A owszem konsultował. Tyle, że opinie raczej mało pochlebne były. Sprawdź, bo aż ciekawa jestem, jak to było. Niestety swojej biografii nie mam.
Aragonte - Śro 05 Gru, 2007 14:38
| AineNiRigani napisał/a: | | praedzio napisał/a: | | mimo że Tolkien wyśmiał Narnię, |
Wysmial? Czytalam w jego biografii, ze Lewis byl jego przyjacielem i konsultowal z nim Narnie. Ale nie czytalam, aby Tolkien go wysmiewal...
az sprawdze w domu. |
Może nie wyśmiał wprost, ale faktycznie nie cenił ani narnijskiego świata, ani tego rodzaju literatury (alegoria, bueee). Spróbuję znaleźć w domu jakieś konkrety w Listach i może w którejś z biografii.
RaczejRozwazna - Śro 05 Gru, 2007 15:26 Temat postu: Opowieści z Narni. m.in. Książę Kaspian 2008 W sieci pojawił się trailer do Księcia Kaspiana
http://www.narniafans.com/?id=1277
Opowieści z Narni były jedną z moich Wielkich Ksiąg dzieciństwa. Bardzo przeżywałam również serial wyświetlany w latach 90... Po ostatniej ekranizacji "Lwa czarownicy i starej szafy" miałam mieszane uczucia (poszłam na ten film z sentymentu:) Zwiastun do Księcia Kaspiana sugeruje, że reżyer poszedł w stronę ... no własnie, podobną do tej z ostatniej ekranizacji.
Jak myślicie czy to dobra droga?
Loana - Śro 05 Gru, 2007 15:41
Dziekuje za linka, obejrzalam .
Bardzo ladne sa niektore sceny, takie basniowe, kolorowe, ale jak znam zycie, pewnie w trajlerze wszystko co ciekawe pokazali, reszta bedzie gorsza. Tradycyjnie moje zdziwienie po trajlerze - to tam sie tyle tlukli??? Jakos nie kojarze ksiazek Lewisa (naleza do moich ulubionych, czytam je srednio raz w roku) jako opisow niekonczacych sie wojen... no chyba ze tradycyjnie takie kawalki czytam jednym okiem ;P.
Nie bardzo podoba mi sie gra aktorow, jak dla mnie troche sztuczna jest, a szkoda. A Aslan jakis taki malo aslanowaty...
RaczejRozwazna - Śro 05 Gru, 2007 16:02
No własnie to wszystko poszło troche za bardzo w stronę batalistyczną... A co do gry aktorów - nie wydaje mi się taka znowu zła, poza drobnym faktem, że są po prostu nieco za starzy. Zwłaszcza Kaspian!
Admete - Śro 05 Gru, 2007 16:17
Trochę WP odrobina Gladiatora I tak mi się podoba. Dobrze, że Kaspian troche starszy
http://www.narniaweb.com/...355&dl=14478175
Mnie się z tego wcześniejszego linka nie ładuje, więc znalazłam inny. Na Onecie zwiastun z koszmarnym dubbingiem.
Jak ja zniosę Złoty kompas z dubbingiem...
Gunia - Śro 05 Gru, 2007 17:45
Eee... Chyba za bardzo czuć LOTRem, a za mało Narnią. Ale i tak pójdę!
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 18:29
Niestety, filmowe produkcje fantasy zaczynają coraz mniej się od siebie różnić.
I tak, zamiast Narnii będziemy mieć szczyptę WP, Gladiatora, Alexandra, Troi i czego tam jeszcze... A że ostatnio kina serwują nam dużo filmów w takim klimacie (warto iść na tego Beowulfa czy nie?), to niedługo nam się będzie mylić wszystko ze wszystkim. Ja tak nie chcę!!
RaczejRozwazna - Śro 05 Gru, 2007 19:25
| praedzio napisał/a: | Niestety, filmowe produkcje fantasy zaczynają coraz mniej się od siebie różnić.
I tak, zamiast Narnii będziemy mieć szczyptę WP, Gladiatora, Alexandra, Troi i czego tam jeszcze... A że ostatnio kina serwują nam dużo filmów w takim klimacie (warto iść na tego Beowulfa czy nie?), to niedługo nam się będzie mylić wszystko ze wszystkim. Ja tak nie chcę!! |
Zgadzam się niestety. już we "Lwie czarownicy i starej szafie" akcent został przesunięty na efekty specjalne i pokazy bitwy, a cała magia gdzieś "wyparowała". i jak teraz w trailerze widzę ten podbarwiony efektami specjalnymi (burzony dworzec!) moment przeniesienia się czwórki do Narni to myślę, że to lekka przesada... i mam złe przeczucia co do całości. a Zuzanna na orle (chyba) - toż to całkiem atak nazguli z WP... może jeszcze doczekam PRAWDZIWYCH ekranizacji tych ukochaneych książęk - albo moje wnuki
Admete - Śro 05 Gru, 2007 20:11
Zuzanna na orle to mi przypomina tez serafinę Pekkalę ze Złotego Kompasu ( w zwiastunie jest ). Tyle że Serafina lata bez pomocy Ale ujęcie bardzo podobne.
Gunia - Śro 05 Gru, 2007 20:13
A ja ze swoim mało wytrawnym gustem stwierdzę, że wolę średnią ekranizację niż żadną. Zawsze to jakaś przyjemność po patrzeć na swoją ulubioną historię w czyjejś interpretacji i pójść do kina, choćby tylko dla fetyszyzmu.
I powiedzmy sobie szczerze - ta szablonowość nie dotyczy tylko fantasy, choć biorąc pod uwagę różnorodność światów fantastyki, tu najbardziej kuje. Ale przynajmniej od paru lat wszystkie kolejne filmy w danym gatunku są jak obklejanie tych samych puzzli innym papierem. Można się pobawić w Memo dobierając w pary ujęcia i sceny, szczególnie w trailerach.
|
|
|